czwartek, 15 marca 2012

Sekcja 20.: Essence Colour and Go, 43 Where is the Party?

Mam niejasne wrażenie, że z dnia na dzień jest coraz gorzej. Ja się pytam: JAK można cholera przyjść do szkoły godzinę PO rozpoczęciu próbnej matury?! Sama siebie załamuję. Coś czuję, że jutro albo będę rozdarta na strzępy, albo uduszona i utopiona w szkolnym stawie, albo "odbębnię" swoje i wstawię opis sekcji jak zawsze. Jeśli jednak jutro notka się nie pojawi - zapalcie mi wirtualne znicze w komentarzach. xD

Dziś będzie lakierowo, a co za tym idzie - dużo zdjęć a mało pisania. Soł...


Essence Colour&Go (wybaczcie literówki w zdjęciach - zauważyłam je już po obrobieniu, kiedy usunęłam pierwotne zdjęcia - musicie z tym żyć) to lakiery dosyć znane i lubiane wśród lakieromaniaczek. Dla mnie są one po prostu średnie. Jednakże z tego co zauważyłam, każdy kolor należy oceniać osobno, gdyż mając kilka różnych pozycji zauważyłam różnicę zarówno w trwałości jak i w konsystencji. Każdy z lakierów mieści się w charakterystycznej buteleczce o pojemności 5ml za cenę 5,49zł.


Trupem na dziś jest kolor nr. 43 czyli Where is the Party?. To zarówno mój pierwszy lakier od Essence jak i pierwszy w życiu duochrom, w którym jestem ogromnie zakochana. W momencie kupna koleżanka określiła go jako "Pawie Oczko" i ta nazwa chyba w pełni oddaje jego charakter. Z tego co zauważyłam, bazowym kolorem jest tu stalowa szarość, którą udało mi się w pełni uchwycić dopiero przy sztucznym świetle. Całość ma wykończenie... sparklące. Takie drobinkowo-perłowe, które ładnie iskrzy się w słońcu.


A tu już jego "walory" przy świetle naturalnym. W zależności od kąta "paczenia", zmienia się z szarości w fiolet bądź piękną zieleń, która strasznie kojarzy mi się ze Slytherinem. xD Dla mnie coś pięknego. Niestety z jakością nie jest już tak dobrze. Lakiery w Naturze wybieram zawsze "od spodu", nigdy nie biorę tych z brzegu. Niestety kolorek 43 od samego początku był gluciakiem. Parszywie gęsty, przez co czasami sprawiał problemy w aplikacji. Po wykończeniu około połowy zawartości zrobił się z niego glut totalny i nie będę was oszukiwać - rozcieńczyłam go. Nie wpłynęło to jednak ani na jego kolor, ani na jakość. Wiem, że nie wolno. Biłam się już za to po łapkach.


Wysychanie to już w ogóle tragedia. Po nałożeniu na paznokcie prowizorycznie wysycha, nadal jednak jest miękki jak... Khem... Jest po prostu miękki. I podatny na poduszkowe wzorki. Pazurów moich trzyma się jakieś 2-3 dni, z poprawkami dłużej. (Zdjęcia były wykonywane w 3 dobie po pomalowaniu, jak wydać gdzieniegdzie trafiają sie starte końcówki bądź odbite "wzorki"). Optymalnie kryje przy dwóch warstwach, jednak ja nie lubię "prześwitujących" paznokci pod słońce i zawsze kładę trzy.


W teście "cena/jakość" wypada miernie. 5,49zł za 5ml (tak naprawdę to bez rozcieńczania tylko 2,5ml) glutka o przeciętnej jakości to sporo. Urzeka jednak kolorem i swymi metamorfozami (nigdy nie zapomnę miny Lubego, kiedy dostrzegł, że przecież przed chwilą miałam zielone paznokcie, a teraz mu fiolet daje po oczach xD). W tym przedziale cenowym jesteśmy w stanie kupić o wiele lepsiejsze lakiery. Obecnie jestem w trakcie poszukiwań odpowiednika tego pięknego koloru, jednak już dziś wiem, że ponownie Where is the Party? nie kupię. A teraz nacieszcie oczy tym, co udało mi się uchwycić aparatem.





Ogłoszenia parafialne:

Czyli u kogo tym razem organizowane są rozdania ;) Tym razem są to:

 

13 komentarzy:

  1. No lakierek fajny ;D Szukałam Cię dziś, ale nie znalazłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo siedziałam u Chińczyka i wpierniczałam z mym Lubym chrupiącego kurczaka xD a potem zrobiłam najazd na Naturę i znalazłam dwa cuda xD

      Usuń
  2. Hahah, no to wszystko jasne xDD.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna gadzinka, ale rozumiem Twoją niechęć do C&G...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak go mam na paznokciach, zawsze siedzę i macham palcami :) Całe zajęcia na uczelni mają wtedy sens :D
    A "color" to nie literówka - to amerykańska pisownia brytyjskiego "colour" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny kameleon, sama mam dwa firmy hean i uważam, ze genialnie rpezentuje się ten typ alkiery na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Woow nie widziałąm jeszcze takich lakierów. Pędzę do drogerii :D Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  7. na paznokciach wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne kolorki ;)
    obserwujemy.?

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog. :)
    Zapraszam do mnie w wolnej chwili. ;)

    OdpowiedzUsuń