wtorek, 20 marca 2012

Sekcja 22.: Essence Crystalliced, Liquid Highlighter

Ech, ja się wykończę. Jeszcze 39 dni. Razem z weekendami. Szlag. Dobrze, że jutro chociaż się wyśpię <3

Dziś czeka was sekcja zaległego już trupa. On tak sobie już leży od pewnego czasu i czeka, czeka... I się doczekał xD So, it's time for...


...Essence Crystalliced Liquid Highlighter! Czyli fenomenalny jak dla mnie rozświetlacz w... no właśnie. W czym? xD Według Wizażu jest to płyn. Polska nalepka na opakowaniu mówi, iż jest to fluid. A ja wam mówię, że macie do czynienia z kremem i to całkiem gęstym.


Zamknięty jest w buteleczce z higieniczną pompką, mieszczącą 15ml kosmetyku. Był do kupienia w Naturze w okolicy grudnia/stycznia za chyba 11zł, dziś można go spokojnie upolować na Allegrze za (chyba) ludzkie pieniądze. xD


Choć zima już minęła, a jutro mamy pierwszy dzień wiosny, rozświetlacz z zimowej edycji limitowanej Crystalliced doskonały jest nie tylko jako dodatek do zimowej scenerii. Jak już wcześniej wspomniałam, maziak na konsystencję dosyć gęstego kremu, którego naprawdę niewielka ilość wystarcza na dobre rozświetlenie obu policzków. Z początku daje efekt satynowej tafli, bardzo delikatnej zresztą i subtelnej. Następnie na policzkach widać poświatę nieco słabiej, w zamian uwidaczniają się mikroskopijne drobinki - srebrne, różowawe i zielonkawe (trzeba się przyjrzeć baaaaardzo dokładnie).


Jak widać, efekt jest bardzo subtelny. Rozświetlacz nadaje lekki glow, twarz nie świeci się cała jak psu pisanki na wiosnę, drobinki nie wędrują, nie tuptają po twarzy. Nadaje twarzy świetlistości i zdrowego wyglądu. Nakładanie jest bezproblemowe, trzeba jedynie pamiętać, by dobrze rozcierać maziaka na końcach, coby sobie plamek na buzi nie narobić.


Moim zdaniem jest to produkt warty swoich pieniędzy. Nie koloryzuje policzków, nie przemieszcza się podczas noszenia, efekt utrzymuje się około 6 godzin. Pięknie wtapia się w resztę mejkapu, stanowiąc świetny dodatek i tworząc zgraną całość. Nie uczula, nie powoduje wyprysków. Jestem jak najbardziej na tak. x3


PS. Myślicie, że byłoby dobrym pomysłem, gdyby Prosektorium miało swoją stronę na fejsie? (Tu głównie pytanie do czytających ludków, mających mój prywatny profil w znajomych - dziwnie się czuję śląc codziennie newsletter na tablicy xD)

11 komentarzy:

  1. Musi byc dobry widac zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że to dobry pomysł, taki fanpage na fejsie : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry pomysł :D Ja tak mam ze swoim opowiadaniem (którego prawie nikt nie czyta xD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O________O masz opo?! Daj linka!

      Usuń
    2. No pewnie, że mam ;D Jedno nawet skończone ;P

      Usuń
    3. http://nowojorska-przygoda.blog.onet.pl/ Proszę ;D
      Takie tam, nie jest ono jakieś extra, ale lubię pisać ;D

      Usuń
  4. dobry pomysł! fajny blog, dołaczam do grona obserwujących!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go, ale jakoś szały nie ma, nie przekonałam się do niego.
    Ja tam fanpejdża polubię jak coś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. mam go, ale jeszcze nie używałam. dawaj na fejsa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. polowałam na niego, ale niestety nie upolowałam :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak bardzo mi sie marzyl, ze teraz mam dwa opakowania:DDD
    Jestem zadowolona, wlasnie takiego efektu szukalam. Sledzilam oferty na All ale ceny byly troche kosmiczne, rozumiem ze ktos chce zarobic ale....
    Z checia przylacze sie do FB choc dla mnie to bez znaczenia;)
    Pozdrawiam!

    W koncu znalazlam odrobine czasu aby sobie poeksplorowac Twojego bloga:) Boski baner tak wogole:))) i pomysl na nazwe!

    OdpowiedzUsuń