niedziela, 22 kwietnia 2012

Sekcja 42.: Sensique, Zmywacz do paznokci z gąbką

I tak jak obiecałam, pojawia sie kolejna, choć malutka sekcja. Pozostając w klimatach paznokciowych, chciałabym wam zaprezentować trupa, bez którego obejść się ostatnio nie mogę.


Niby nic niezwykłego - ot zwykły zmywacz do paznokci. A mimo wszystko podbił moje serce i dziwi mnie, dlaczego tak dobry i tani zmywacz dorobił się już tylu hejterów. xD Przede wszystkim zacznijmy od tego że jest łatwo dostępny - w każdej Naturze, u mnie stoi tuż obok kasy i kusi swą niską ceną 3,30zł za całe 50ml.


Bezacetonowy, głównymi składnikami rozpuszczającymi są tutaj octany etylu i butylu, którym po części zawdzięcza dosyć przyjemny dla mnie zapach. No właśnie! Zapach! Wiecie czym mi to pachnie? Otóż zmywacz docelowo miał być o zapachu kokosowym (ja się pytam, co za tłuk umieszcza BIAŁE napisy na BIAŁYM tle opakowania?!), jednak paznokietki po wyjęciu z buteleczki pachną... dokładnie tak samo jak ten zestaw! Dla mnie bardzo miła to niespodzianka. ;) Z opisem producenta się zgadzam - nie wysusza skórek, opuszek, zaś moje paznokcie nie odnotowały jakiegoś nagłego pogorszenia stanu zdrowia odkąd go stosuję. A stosuję go już miesiąc xD


Gąbeczka jest świetnym rozwiązaniem w tum zmywaczu. Nie trzeba bawić się w waciki czy tarcie na siłę - wystarczy włożyć palec do słoiczka i ewentualnie delikatnie pocierać - po około 15 sekundach mamy czysty paznokieć! Zmywacz radzi sobie też z ciemnymi lakierami i emaliami, co więcej, dał sobie radę nawet z mega tępym Krokodylem Wibo, którego zmył błyskawicznie! Przypuszczam, że byłby również dobry przy zmywaniu wszelkich glitterów.


Niestety, nawet tak dobry zmywacz się kończy i zużywa. Jego maksimum eksploatacji to miesiąc. I tak ładny wynik, biorąc pod uwagę to, że zazwyczaj z mamą w ciągu miesiąca zużywamy nawet do 3 buteleczek zwykłych zmywaczy. Po miesiącu czasu wygląda tak jak wyżej - brudna gąbeczka, brudny płyn, które oczywiście jeszcze resztkami sił zmywają, jednak brudzą niemiłosiernie palce.

Odkąd go odkryłam, jest to mój absolutny must have. Mały rozmiar, pozwalający na zabranie go nawet w podróż, świetny - jak na zmywacz - zapach, i jak na bezacetonowca - doskonałe działanie. Do tego niska cena, no czego chcieć więcej? xD

6 komentarzy:

  1. Chyba go kupię, tak na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostrzegam, że może Ci nie podpasować zapachem xD jak czytałam opinie na Wizażu, sporo osób narzekało właśnie na jego zapach. Dla mnie może i jest ładny, ale komuś może się wydawać smrodkiem xD

      Usuń
  2. Uwielbiam go.Tylko ostatnio wciąż zapominam go kupić;)
    Pod koniec żywota reanimuję go dolewając do środka innego zmywacza.Działa ale na krótko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez nie rozumiem jak można nie doceniać tego typu zmywaczy- są to tzw. produkty dla leniwych. Ja często używam zwykłych zmywaczy, ale to wyłacznie z tego względu, że częściej są do nabycia w zwykłych sklepach spożywczo-chemicznych, które mam na przeciwko mieszkania :D
    Zgodzę się z tym, że są wygodne, ale muszę zaprzeczyć, że nie wysuszają skórek. Gąbka nasączona tak dużą ilością zmywacza siłą rzeczy będzie je wysuszać, ale to nie szkodzi, gdyż każda pedantyczna kobieta, dbająca o swe dłonie posili się nawilżyć je kremem po użyciu jakichkolwiek utleniaczy.Przyznaje jednak, że jest to bardzo fajna rzecz i genialnie sprawdza się dla pań obrotnych, nie lubiących spędzać i marnować czasu na dokładnym zmazywaniu lakieru wacikiem, a potem jeszcze pałeczkami wszystkich zakamarków, do których się wkradł kolor.Pozdrawiam, Kornelia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam takiego zmywacza, ale już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad jego zakupem i chyba mnie przekonałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakos nie lubie tych zmywaczy. Mam zwykly w buteleczce z sensique i chyba przez niego rozdwajaja mi sie paznokcie ;/

    OdpowiedzUsuń