niedziela, 29 kwietnia 2012

Sekcja 47.: L'Oreal Féria Préférence, P76 Pure Spice

Łahaha. Przerażacie mnie. XD 70 obserwatorów, prawie 6000 wejść, a ja nadal w lesie z nagrodami rozdaniowymi. xD Nie mnóżcie się tak! xD

Dziś odcinek drugi Saczowych poszukiwań farby idealnej. I muszę Wam przyznać, że tym razem jesteśmy już bliżej niż dalej. Ale po kolei.


Kiedy ludzie zaczynają zwracać uwagę na Twoje odrosty, oznacza to, że najwyższy czas się ufarbować. Tak też było ze mną, dlatego Saczu wygrała się na polowanie do najbliższego Rossmanna, gdyż tam wybór jest większy niż w Pipidowie Górnym, w którym Sacz zamieszkuje. I już miałam sięgać po Palette, już żegnałam się ze zdrowymi włosami, kiedy nagle, nie wiadomo jak i skąd, półka obok zaczęła lśnić! No po prostu waliła blaskiem po gałach jak naćpana, zaś z owej iluminacji wyłoniła się farba L'Oreala, w odświeżonej szacie graficznej i promocyjnej cenie 24,90zł. "Chrzanić Palette!" - zakrzyknęła Sachiyo na cały sklep, strasząc tym samym gołębie i staruszki przy kremach przeciwzmarszczkowych, aby następnie pobiec pędem do kasy ze zdobytym L'Orealem.


Chemia, chemia i jeszcze raz chemia - ale w końcu GDZIE jej nie ma? xD Poza spisem ingrediencji składających się na dzisiejszego trupa, na opakowaniu znaleźć możemy obietnice producenta, jak choćby to, że "Préférence zawiera Opatentowane Barwniki Wysokiej Odporności (...) bla bla bla (...) zapewniające długotrwały lśniący kolor i doskonałe pokrycie siwych włosów (...) bla bla (...) olśniewający połysk aż do 6 tygodni." Ciekawee... Poza tym jest jeszcze niby słowo od gostka Christophe Robin'a , który to mówi, że "Odcień P76 to intensywna, rockowa czerwień. Idealna dla osób o jasnej karnacji i oczach o delikatnej brarwie (...)". No kurczę jak dla mnie stworzona! XD


W pudełku z farbą znajdziemy następujące składniki: 1 tubkę farby, 1 tubę rozjaśniacza, 1 tubkę odżywki wielorazowego użytku, 1 parę czarnych rękawiczek, które mój tatko określił jako "prosektoryjne pozostałości po czarnych workach", oraz 1 instrukcję obsługi, której na zdjęciu nie ma, gdyż zeżarł ją Daemon. Ta, nie ma jak papierożerne psy. Ale mięsa skubaniec od 3 dni nie tyka, ja go nie rozumiem.

Tym razem Sacz sobie pomyślała "a wymiącham farbę w tej tubie i zobaczę jak się nakłada". Otóż po 1: krem koloryzujący z tubki czerwonej bardzo łatwo się wycisnął. Po 2: Oba składniki się dobrze razem połączyły, zmieniając kolor na pomarańczowy. Po 3: gotową mieszankę dobrze się z tej tuby wyciskało, gdyż jest miękka i ma spory otwór. ALE niestety, krem ma nieprzyjazną konsystencję - nakłada się go na SUCHE włosy, nie pieni się i trzeba się nieźle namęczyć, aby nie powstały łaty.


No i praktycznie jesteśmy w domu! Po 35 minutach trzymania śmierdzącej mieszanki na głowie wyszło coś takiego. Kolor bardzo podobny jak ten na opakowaniu, włosy są pokryte jednakowo, nie ma momentów ciemniejszych i jaśniejszych. Kolor nie wpada w brąz, jest mocny i soczysty, szczególnie w słońcu. W cieniu oczywiście jest ciemniejszy, ale gdzie tu teraz cień w takie upały? XD


Podsumowując - jestem z niej bardzo zadowolona. Ładnie kryje, nadaje mocny, wyrazisty kolor i NIE PALI włosów. Dodatkowo zawarta odżywka ślicznie pachnie i nadaje włosom miękkości. Nie jest to może mój ideał farby, ale sądzę, że zaprzyjaźnię się z nią na dłużej ;)

Dexter? Dracula? Elżbieta Batory?! Nie! To tylko Sacz zmywająca farbę ;D





Ogłoszenia Parafialne
Zapraszam dziś na rozdania u:

Ruda

Agi
hatsu-hinoiri
Cosmetics Freak

8 komentarzy:

  1. No ładnie, ładnie. Podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam dobre wspomnienia z preference, tyle że troszkę bardziej miedzianym odcieniem. rzuciłam loreala dla garniera, co bardzo odchorowałam i teraz grzecznie wracam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaaaki kolor *.*
    Lecę na rude laski :D

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny kolorek Ci wyszedł :) i jaka super fryzurka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zakupiłam mahoniowy brąz i odradzam i przestrzegam - myślaąłm, ze sie wykończe po 10 minutach.Musiałam farbę zmyć. I to wystarczyło by mi zniszczyła całkowicie włosy. Ja tak źle sie czułam z tą farbą na włosach - dostałam duszności i nadciśnienia i no wiecie jak ją zmywałam to 3 razy by nie czuć tego smrodu wiecej. wyrzuciłam i przestrzegam - kto moze jest uczulony to neich uważa i to bardzo na tą farbę.Danuta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wina farby a Twoja! Jesteś uczulona na składniki z farby i dlatego producent ostrzega i mówi wyraźnie aby zrobić test na skórze głowy i zostawić na 48h. Wtedy wiadomo czy nie wyjdzie wysypka alergiczna lub opuchlizna. Zawsze trzeba tak postępować z farbami jeśli pierwszy raz ich używamy danej marki. Jeśli okaże się, że żaden składnik nas nie uczula możemy stosować bez obawy. ALE TRZEBA PAMIĘTAĆ O TEŚCIE!

      Usuń
  7. Witam chciałam powiedzieć że od kilkunastu miesięcy używam farbę w tym kolorze naprawdę jest świetna oprócz tego że bardzo dobrze kryje to pięknie wygląda ten kolor. Proszę mi uwierzyć że nie jedna osoba mnie zaczepiała i pytała co to za farba i jaki kolor. Więc zdecydowanie polecam.

    OdpowiedzUsuń