czwartek, 17 maja 2012

Sekcja 49: Quiz, Fashion Trendy, 08 Eyeshadows Trio

Żeby nie być osoba gołosłowną, mój sekcyjny maraton zaczynam od cieni do powiek, z którymi wiązałam spore nadzieje na dobre cienie za niską cenę. Czy jednak sprostały mym oczekiwaniom?


Na pierwszy rzut oka cienie wyglądają całkiem przyzwoicie. Eleganckie opakowanie, trzy dobrze ze sobą zestawione kolory i śmiesznie niska cena - około 4zł za 6 gram cieni. Brzmi jak bajka? Niestety bajką te cienie nie są.


Skład dla zainteresowanych. Pierwsze, czego się uczepię, to ogólna polityka firmy. Quiz znany jest z tego, że robi kosmetyki tanie, w których czasem znaleźć można całkiem ciekawe perełki. Niestety nie podoba mi się częste zapożyczanie designu od firm "droższych". I tak też jest w przypadku tych cieni. Nie wiem jak Wy, ale ja dostrzegam to spore podobieństwo do podwójnych cieni Avon Color Trend. Ale przyznać trzeba - Quiz opakowania robi całkiem solidne.


A teraz Sacz dokopie się do wnętrza. Trio numer 08 zawiera 3 kolory z których 2 należą do hejtowanych przeze mnie. Mam na myśli perłowy, jasny róż oraz perłową biel, która jakby się bliżej przyjrzeć, również na lekkie zabarwienie różowe, lecz na oku nadal pozostaje perłową bielą. Duże nadzieje pokładałam we fiolecie, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia (no cholera! takiego jeszcze nie miałam! XD), jako że jest cały naszprycowany niebieskimi drobinkami. Jednakże i tu czekał mnie zawód. Ja się pytam - dlaczego tych drobinek praktycznie wcale nie widać?! XD I dlaczego z fioletu wyłazi RÓŻ?! xD Aczkolwiek nie mówię, że kolory sa złe. Przydadzą się do codziennego mejkapu, kiedy to Sacz pójdzie do pracy i nie będzie mogła nosić na powiekach soczyście oczojebnej zieleni XD


Zdjęcia na powiekach nie bedzie, gdyż Sacz ma dziś za bardzo rozmemłany dzień, a sekcja potrzebna jest na wczoraj xD. Aczkolwiek Sacz zdążyła te cienie przetestować kilkukrotnie i stwierdza jedno - na więcej niż mejk dzienny nie macie co liczyć. Cienie są z tych, które średnio współpracują z pędzlami - pudrowe, średniej pigmentacji i perłowe. Bez bazy blakną i złażą z powieki, wędrują i perłują nam całą twarz... O.O Jednak na bazie Essence trzymaja się całkiem przyzwoicie, nie zbijają, z tym że na piorunujący efekt i szał koloru nie macie co liczyć. Są jednak idealne do mejku codziennego, np. do pracy czy szkoły. Czy kupię? Przyzwyczajona do standardów Sleekowych - nie.

9 komentarzy:

  1. No nareszcie coś napisałaś! Kolorki fajnie, tyle że ja właśnie chyba mam coś takiego z Avonu w podobnym opakowaniu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wgl nowa się pojawiła na moim opowiadanku ;)

      Usuń
    2. Wolną chwilą zerknę i skomentuję xD

      Usuń
    3. http://nowojorska-przygoda.blogspot.com/ zmieniłam adres - blog onet ma "humorki" ;)

      Usuń
  2. kolorki nie moja bajka ...nie lubię takich kojarzą mi się z lalkami barbie ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie samo odniosłam wrażenie xD Szkoda, że nie są matowe, gdyż dla nich prędzej znalazłabym zastosowanie xD

      Usuń
  3. ja osobiście używam tych cieni i uważam,że warte są swojej ceny. Są naprawdę ładnie na pigmentowane i długo się trzymają. trochę dziwne to Twoje porównywanie do innych firm. Są przecież dziewczyny których nie stać na kosmetyki droższych marek i też chcą mieć coś fajnego.a to daje nam firma quiz, której ja kupuje kosmetyki przez internet i jestem bardzo zadowolona. Ewcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ droga Ewciu, ja wcale nie mówię, że nie są warte swojej ceny. Za 4zł nikt przecież nie spodziewa się cudu, choć zdarzają się przypadki, że tanie cienie powalają na kolana. Te mnie niestety nie powaliły. Być może inne zestawienia kolorystyczne są bardziej napigmentowane. Recenzja, jaką tu zamieszczam jest tylko i wyłącznie moją opinią, na którą nie ma jak wydać wpływu to, że kosmetyki dostałam do przetestowania od tej firmy, jednakże nie bronię nikomu posiadania innego zdania o tych cieniach.
      Nie do końca rozumiem o ktore porównanie Ci chodzi - czy o standardy Sleekowe (paletka dobrej jakości 12 cieni kosztuje 30zł, więc wychodzi 2,50zł za jeden cień - wcale nie tak drogo), czy o moje czepianie się podobieństwa do Color Trend (których osobiście nie polecam, gdyż pomimo swej dosyć niewygórowanej ceny, dla mnie prezentują absolutne dno) ktore niestety jest. Niektórym może to w ogóle nie przeszkadzać, jednak dla mnie jest to trochę żerowanie na dorobku innych firm. Absolutnie nie potępiam kupowania tych cieni i w mej recenzji nie znajdziesz o tym ani jednego zdania.
      Amen! xD

      Usuń