wtorek, 22 maja 2012

Sekcja 52.: Quiz, Safari Nail Polish PINK

Ostatnia matura za mną, więc skończyło się moje wymówkowanie egzaminami. Trzeba się porządnie brać za bloga xD

Tak jak obiecałam, dziś będą dwie sekcje współpracowe z Quizem, i to w dodatku takie, w których nie będę wredna i w ogóle fe xD


Na stół sekcyjny trafiają dziś dwa lakiery Safari - znane chyba każdemu. Pierwszym z nich jest maziak... bez oznaczeń O.o po krótkim śledztwie odkryłam, iż jest to kolor PINK - dający po oczach, mocny, neonowy róż, którego nigdy sama bym nie kupiła, a tym bardziej nie nałożyła na paznokcie. Ze spraw technicznych dodam, że lakier ten ma pojemność 12ml, dla mnie jest ogromny i niezużywalny xD Jego cena zaś to jakieś 3-5zł. Tanio jak barszcz. xD


O Matko Zajebiozo, Ojcze Hardcorze i Dziadku Pavulonie! JA MAM GO NA PAZNOKCIACH! XD I powiem Wam że... podoba mi się xD Kolor daje po oczach, jednak lakier sam w sobie jest niczego sobie. Owszem, na kolana nie powala, lubi się ścierać na końcówkach i odpryskiwać, ale dobrze zabezpieczony np. odżywką bądź topem trzyma się na pazurach całkiem nieźle.


Mocną stroną lakierów Safari jest ich cena i szeroka gama kolorystyczna, w której można upolować perełki jak choćby ten oczojebny róż xD konsystencja w sam raz - nie za rzadki i nie za gęsty, łatwo sie nakłada i schnie całkiem szybko, choć trzeba jeszcze przez pewien czas uważać, żeby nie narobić sobie odciskanych wzorków. A teraz, żeby nie przynudzać, zaprezentuję jeszcze więcej zdjęć z PINK Power w roli głównej xD


4 komentarze:

  1. Mam go i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:) Mam dla Ciebie małą poradę. Jeśli lakier lubi odpryskiwać lub ścierać się z końcówek paznokcia, pamiętaj, żeby dokładnie nałożyć go na końce i wykończyć. Ja robię to tak, że zawsze na koniec muskam pędzelkiem z odrobiną lakieru sam brzeg paznokcia.

    OdpowiedzUsuń