piątek, 25 maja 2012

Sekcja 54.: Joanna, Z apteczki Babuni, Miód i proteiny mleczne, Kompres nawilżająco - regenerujący

Przyszły paczuchensy, były małe zakupy a Sacz wylądowała z rudo czerwonym ombre xD na głowie ofkors xD dlatego dziś będzie część dalsza pielęgnacji włosowej.


Kiedy nie ma pod ręką Waxa, każde zastępstwo jest dobre. Zaś ta maseczka Joanny, choć cudów nie czyni, jest całkiem przyzwoitym produktem, mogącym poratować nasze włosy od wysuszenia na wiór. Koszt jej jest niewielki, od 7 do 9zł za pojemność 250g.


Obietnice producenta są, zaś składu brak, co dla mnie jest dziwne. Opakowanie solidne, choć łatwo się odkręca, przez co w transporcie łatwo sie może rozlać. Producent obiecuje nam łatwe rozczesywanie, doskonałe nawilżenie i odżywienie naszych włosów.


Konsystencją przypomina jogurt naturalny. Kompres jest biały, półprzezroczysty. Łatwo się aplikuje na włosach, nie spływa. Ja jednak trzymam go na głowie około godzinę pod ciepłym ręcznikiem, następnie spłukuję samą wodą. Przy stosowaniu 2x w tygodniu włosy nie są przyklapnięte czy obciążone. Zapach jak zawsze cudny <3


Czy polecam? Nie jest to może maseczka równająca się z Waxami, ALE przy regularnym jej stosowaniu również widać rezultaty. Włosy są zdrowe, nie rozdwajają się i łatwo rozczesują. Są dobrze nawilżone, więc za tak niską cenę warto się na nią skusić i wypróbować. Jedynym minusem jest brak składu na opakowaniu, ale jeśli komuś to nie przeszkadza, to jak najbardziej polecam.

7 komentarzy:

  1. Jeszcze nigdy nie miałam owego kompresu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aish, poluję na nią i zapolować nie mogę... Ale mam balsam z tej serii, strasznie fajny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tego kompresu :)
    Zapraszam również do siebie na rozdanie z wyjątkową torbą shopper :)
    http://ellysska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. So, so stylish darling! what do u say about following each others blog? kisses

    FashionSpot.ro

    OdpowiedzUsuń
  5. mała, gdzie jesteś?? tęsknimy...

    OdpowiedzUsuń