wtorek, 5 czerwca 2012

Coś na kieł: Glico, Mikado Milk Chocolate

No i musiała pojawić się ta kategoria. Sacz jest taka, że jak pisze o jednym, to i musi pisać o drugim. Czyli jak kosmetyki to i kuchnia xD Nie wiem czy to wypada, ale same oceńcie.

Dziś przychodzę do Was z przysmakiem w Polsce trudno dostępnym, który podbił me serce trzy lata temu. Dotychczas można było je dostać jedynie drogą internetową za ceny... cóż, dosyć wysokie jak na ciasteczkową przekąskę. Jednak Luby mój odkrył je jakimś cudem w Realu, za całe 6,50zł! Mowa oczywiście o słodyczach rodem z Japonii, czyli Pocky, na rynku europejskim znanymi jako Mikado.

Zarówno Pocky, jak i Mikado są tworem firmy Glico. I przyznać muszę, że poza nazwą nie różnią się zupełnie. Dla tych, którzy o legendzie Pocky nigdy nie słyszeli napiszę, iż są to wypiekane pszenne paluszki, oblewane czekoladą bądź polewami w różniastych smakach! (>*c*)>


Przyznam szczerze, że gdy L. podarował mi te tuczące i kaloryczne cuda, ucieszyłam się bardziej niż jakby miał mi wręczyć kwiaty czy kosmetyki XD Jeśli raz spróbujecie - przepadniecie do reszty! <3 Połączenie cieniutkich, chrupiących paluszków z wyśmienitą mleczną czekoladą tworzy znakomity duet! Nie zapychają, nie są mdło słodkie i pozostawiają niedosyt, tak, że chciałoby się jeszcze i jeszcze! Totalnie uzależniające xD


W opakowaniu znajdziemy 30 sticksów w standardowych rozmiarach. Jeśli chodzi o smaki, w Realu dostępne są na razie 2 z 5 wariantów smakowych Mikado - Milk Chocolate oraz Dark Chocolate. Pozostałe smaki, obecnie nie spotkane przez L. to White Chocolate, Totally Hazel Nuts i Daim - Czekolada z kawałkami orzechów. Inaczej sprawa wygląda z japońskimi/amerykańskimi Pocky - tu mamy całą paletę smaków, od truskawki, przez banany i limonkę po sezonowe, takie jak dyniowe na Halloween. (>*-*<)


A tak oto Mikado prezentują się ze swym japońskim bratem Pocky o smaku truskawek (ooo tak! czuć prawdziwą truskawką <3). xD Sacz nie byłaby sobą, gdyby nie wrzuciła również kilku dżapońskich reklam tych paluszków - nie dziwcie się xD to specyficzne klimaty xD Wszystkich, którzy jeszcze nie próbowali tego cuda, bardzo zachęcam do wypróbowania xD tymczasem ja idę się objadać xD Anata mo watashi mo Pocky! XD


11 komentarzy:

  1. w sklepiku szkolnym w gimnazjum takie coś było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i gdzie tu sprawiedliwość, co?! ;D

      Usuń
  2. No i mnie zgasiłaś... T.T''

    XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się przejdę do Reala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmm ... narobiłaś mi smaka , te pluszki wyglądają przepysznie ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde, ja tego nie widziałam, a szukam już rok, po przeczytaniu i instrukcji jednej z blogerek mieszkających w Japonii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to popaczaj po Realach albo Lidlach, a jak nie to tylko internet xD jak bd robiła rozdanie to pomyśle i jak mi sie uda znaleźć w L. sponsora to dorzucę xD

      Usuń
    2. a ja obkupiłam się w Niemczech teraz w Mikado, 50 eurocentów!!! za paczuszkę <3

      Usuń
  6. zapraszam wszystkich do mnie na konkurs :)

    http://visnafashion.blogspot.com/2012/05/pierwsze-rozdanie-first-contest.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam to jakieś 15 lat temu w Austrii...hmmm wspomnienia wracają:D Musze się wybrac do Reala

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz coś takiego widzie :)

    OdpowiedzUsuń