sobota, 2 czerwca 2012

Kostnica: Nowa dostawa

Nie będę się rozwodzić nad tym, dlaczego mnie nie ma. Jest ciężko. Zatrważające jest to, że osób takich jak ja - świeżo upieczonych maturzystów chcących sobie zarobić na studia - jest w cholerę dużo, a praca niby jest ale tak naprawdę jej nie ma. W ciągu tygodnia zdążyłam "zaliczyć" agencję pracy, gdzie po pobraniu moich danych nie było żadnego odzewu, oraz pracę w firmie, gdzie godzinę po podpisaniu umowy zmieniono mi stawkę z godzinowej 10zł brutto na akordową 3 grosze brutto od teczki. Zakładając, że jestem w stanie dziennie zweryfikować 1000 teczek, zarobię 30zł brutto za 8,5h pracy w niezbyt przyjemnych warunkach. Sacz by nie była sobą, gdyby z marszu ich nie opier... No własnie. Pracy nie ma, ale szukam dalej.

Po małym dołku i niechęci do robienia czegokolwiek produktywnego staram się zebrać dupsko i kontynuować to co zaczęłam. Ogromnego kopa do powrotu dała mi Sauria, przyznam, że nie spodziewałam się że ktokolwiek oczekuje na dalsze notki. Motywacja jest, więc przejdźmy do konkretów.

Dziś mamy Mortuary-Time czyli co nowego do Sacz przybyło. Zacznijmy od paczuchy rozdaniowej, która dotarła do mnie już dawno, ale Sacz miała zbyt wielkiego lenia, żeby cokolwiek poogarniać. Darczyńcą jest oczywiście Martaa Magdaa.


W skład paczuchy wchodzą między innymi sztuczne rzęsy (przyznam, używam xD świetnie wyglądają xD), antypersirant Dove (zapach OBŁĘDNY!), maseczka do twarzy, mydełko, chusteczki do demakijażu, próbeczka mydła do twarzy Clinique (bardzo mi się podoba, ładnie oczyszcza i nie wysusza), dwa balsamy brązujące, dwa olejki po solarium (na solarium nie chodzę, ale zastosowanie dla nich znalazłam xD i ten zapach arbuza... *-*) oraz duuużo ozdób do paznokci (trochę się w karuzeli pomieszały podczas transportu, ale miałam sporo funu z układaniem ich XD).

Kolejnym darczyńcą okazała się być Shopping Monster u której zgarnęłam zestaw do stylizacji włosów Joanny.


Pierwsze co, to rzuciłam się na mgiełkę do układania loków. Uwielbiam loki i mam lokową obsesję, oraz popadam w rozpacz, gdyż moje włosy są proste jak druty. Z rezultatów jestem wstępnie zadowolona xD Gumy i żelu używać nie umiem XD ktoś chętny, żeby mnie nauczyć? xD

Udało mi się również nawiązać współpracę z firmą Sudopharma, skąd przyszła do mnie paczucha z kremem Sudomax oraz jego próbkami. Z pięciu próbek ostały mi się dwie, a sam krem wywołał na mnie pozytywne wrażenie. Więcej o nim już wkrótce xD



Kolejną niespodziewajkę sprezentowała mi firma Johnson&Johnson, przysyłając pełnowymiarową butlę płynu do kąpieli za wypełnienie jakiejś ankiety. Jestem totalnie zakochana w zapachu, ale jeszcze go nie próbowałam na skórze xD Boję się, ze usnę pod prysznicem XD


I ostatnia nowość akurat należy do mnie jedynie w 1/5, jednak S. zdecydowała się udostępnić mi swoje małe skarby i pojawią się one w gościnnej sekcji wraz z efektami już niebawem xD Mowa o tonerach La Rich'e Directions. Znacie? xD


To o czym chcecie poczytać w najbliższym czasie? xD

10 komentarzy:

  1. hurraaa jesteś! ja czekałam, wypatrywałam, nawet pisałam na priv...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem jakoś xD to następnym razem jak mi się zniknie (a mam nadzieję, że mi się nie zniknie xD) to nie czekaj tylko kopnij mocno w moje wirtualne, opasłe dupsko xD no i dziękuje ;* xD

      Usuń
  2. Te tonery jak mniemam do włosów.Naprawdę będziesz mieć takie szalone kolory na głowie?:)Jak tak to czekam na foty, uwielbiam kolorowe włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie się dowiem coś o tych tonerach.

    Dobrze, że jesteś z powrotem :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także szukam pracy... Niestety pókico bezskutecznie. Mam wrażenie, że teraz to tylko po znajomościach... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. och jak dobrze, że paczuszka dotarła do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha, właśnie czekam na mój la rich'e, atlantic blue (: Używałaś może, wychodzi intensywnie?

    OdpowiedzUsuń
  7. jeżeli chcesz wlosy pokręcić lub wyprostować możesz używać gumy lub żelu. guma lepsza :D

    OdpowiedzUsuń