niedziela, 17 czerwca 2012

Sekcja 56.: Joanna, Z apteczki Babuni, Miód i proteiny mleczne, Serum wygładzająco - regenerujące do końcówek włosów

Sacz znalazła pracę. Nie śmieciową, ale normalną, ludzka pracę w sklepie! xD Więcej o niej napiszę niebawem, może dopiero jak przejdę okres próbny? xD

W każdym razie dziś przychodzę z nieco bublowatym produktem, jakim jest serum do końcówek Joanny, które ma wygładzać i regenerować. Ale po kolei.


Po dosyć pozytywnych spostrzeżeniach przy szamponie i kompresie, po tym produkcie spodziewałam się równie spektakularnych efektów. Niestety, poza świetnym designem tubeczki i mleczno-miodowym zapachem, produkt ten nie ma nam nic do zaoferowania. Za 50g tego kosmetyku zapłacimy w drogeriach około 6zł, co dużą fortuną nie jest, jednak raz, że ciężko jest go gdziekolwiek znaleźć, dwa - po prostu nie działa.



W składzie silikony, znikome ilości protein mlecznych i inne pierdoły po łacinie xD Bardzo przyjemne dawkowanie, tubeczka jest miękka i dobrze lezy w dłoni, jednak jej dużym minusem jest nieprzezroczystość.  Nie widać, ile kosmetyku zużyto, a ile zostało, jednak przy braku wydajności, jakie reprezentuje to serum, nie jest to raczej wymagane. Kosmetyku idzie sporo jednorazowo, i choć nie nakładałam jakichś ogromnych ilości, to tubeczka ta starczyła mi na zaledwie 2 tygodnie codziennego dawkowania.


Konsystencja dosyć rzadka, kremowa i półprzezroczysta. Łatwo się nakłada, nie obciąża włosów, jednak przez te 2 tygodnie codziennego stosowania nie zauważyłam najdrobniejszej poprawy. Końcówki jak były suche, tak pozostały. Preparat nie pomagał ich nawet rozczesać, powiem więcej - miejscami je nawet sklejał. I nie to, że lepiły się od nadmiernej ilości serum, ale po prostu było widać, że coś na tych włosach jest, co się nie wsiąkło i w dodatku zmatowiło kłaczki. Tym bardziej nie chroni przed rozdwajaniem, ani nie regeneruje.



Nie. Jestem na nie i kropka. Dla mnie jest to totalne wyrzucanie pieniędzy w błoto, tym bardziej teraz, kiedy moje końcówki potrzebują intensywnej regeneracji. Nie zakupię ponownie i szczerze odradzam wam jego zakup. Aczkolwiek jeśli ktoś lubi testować i jest przygotowany na rozczarowanie... ;)

6 komentarzy:

  1. Miałam i jakoś szału nie zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje, niech Ci się pracuje lekko i bezstresowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że się nie sprawdził ale przynajmniej nie był drogi, na pewno już nie spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A to bubelek. Gratulacje z powodu pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jesteś w końcu! :) gratuluję pracy :***

    OdpowiedzUsuń
  6. mam odżywkę z tej babuniowej serii i też jestem na nie:D

    OdpowiedzUsuń