czwartek, 21 czerwca 2012

Sekcja 57.: Essence New League, Lip tint, 01 My retro jacket's red

Jako zagorzała fanka lipstainów, nie pogardziłam tą nowością i, choć bałam się, że w moim zadupiastym Rossmannie tej limitki nie dostanę, wyruszyłam dzielnie na łowy. I oto, co upolowałam xD


Dobrze widzicie. Dwa razy się wracałam, gdyż po incydencie z lipstainem Vampirkowym, wolałam kupić więcej, niż jakbym miała później żałować, że wzięłam za mało. Dlaczego? Otóż z dwóch powodów. Pierwszym powodem jest, że jeszcze ani razu nie zawiodłam się na Essence'owych lipstainach. To kosmetyki bardzo tanie i bardzo trwałe. Drugim powodem, dlaczego zrobiłam sobie zapas, jest jego kolor. Piękna, niebanalna, makowa czerwień. Tego koloru mi po prostu brakowało. Pozwolę sobie nieco zmienić kształt notki i wypunktować zalety i wady tego produktu.




Zalety:

  • Zapach piękny, słodki, identyczny z Vampirkowym braciszkiem
  • Nowy kształt aplikatorka - jest bardziej precyzyjny, dzięki czemu łatwiej jest nam pomalować usta nawet w ekstremalnych warunkach (True Story: Sacz próbowała pomalować nim usta swe podczas jazdy samochodem po wiejskiej drodze. Ani jednego "wyjechania")
  • Rozmiar - małe opakowanie mieszczące 4ml produktu, jednocześnie nie będące tubką. Bardziej przypomina błyszczyk, mieści się wszędzie.
  • Szata graficzna - może nie to, co Vampirek, ale również wygląda estetycznie i miło dla oka
  • Konsystencja - i tu niespodzianka! Spodziewałam się płynnej farbki, a dostałam żelka. Tak, Lip tint ma żelkową konsystencję, dzięki czemu nie rozłazi się nam po ustach. Również dzięki temu nie podkreśla suchych skórek.
  • Kolor - półprzezroczysta makowa czerwień, która wygląda drapieżnie, a jednocześnie nie wali po oczach jak neon. Kolor typowo kobiecy.
  • Cena - niecałe 8zł za opakowanie.


Wady:
  • Utrzymuje się na ustach krócej od pisaka z limitki You Rock!, ale porównywalnie do tubki Vampirzej, czyli ok. 6h. (pisak wytrzymuje spokojnie do 8h)
  • "Zjada" się nierównomiernie - lubi zostawiać czerwone kreski na brzegach ust
  • Żelek nie wysycha całkowicie - aby się nie lepił, należy nałożyć warstwę czegoś ochronnego, np. Carmexu
  • To samo tyczy się efektu suchych ust, który występuje praktycznie przy każdym lipstainie.
  • Tylko jeden kolor w limitce - ale taki to już urok edycji limitowanych xD
  • Dostępność - limitka.


Moje spostrzeżenia:

Choć lipstainu YSLa w łapkach nie miałam, po recenzji Burn mogę spokojnie stwierdzić, że Essence wypuściło jego tańszy i nieco mniej trwały odpowiednik. Żelkowa konsystencja, półprzezroczystośc sugerują, że Essence uczy się od najlepszych. Ten Lip tint to opcja dla tych z was, które nie chcą płacić za kosmetyk ponad 120zł, a oczekują pięknego koloru i trwałości dłuższej, niż może nam zapewnić standardowa szminka. Jestem z tego produktu niezmiernie zadowolona i mogę z czystym sercem go wam polecić ;)

39 komentarzy:

  1. No nareszcie coś napisałaś, człowieczku Ty mój! ;D
    No kolorek ma bardzo fajny ;D Podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie nie mój kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah jestem pod wrażeniem twojego bloga :) podobają mi się twoje sekcje kosmetyków. Po tej notce stwierdziłam że muszę dotrzeć do notki o vampierowym błyszczyku i tak czytałam i czytałam aż patrzę że mi to ponad 1h zajęło :)
    Z przyjemnością dodaję do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie próbowałam ale bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żałuję ale się nie załapałam.A tak lubię lipstainy:(

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny olorek taki na lato, ale ja wole brązy delikatne i beże ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie wygląda. Ja się oczywiście nie załapałam na nic z tej limitki. W moim Rossie cały stand jaki pozostał to dwie paczki gumek i dwa lakiery, które jakieś nadzwyczajne nie są. :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardzo ładnie, zaczynam żałować, że go nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że dostępny jest tylko w tej czerwieni :)
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do wzięcia udziału w nowo powstałym projekcie strony z linkami do blogów związanych przede wszystkim o lakierach. Czyli http://polskie-lakieromaniaczki.blogspot.com/
    Pomóż nam zebrać wszystkie lakieromaniaczki w jednym miejscu :)

    Jeśli uważasz to za spam to usuń ten komentarz- ale jakoś trzeba zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwieeelbiam lipstainy.
    (Pssst, właź do mnie, bo wygrałaś)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ej, co się dzieje, czyżby lenistwo Cię dopadło? Czy może jesteś zajęta pracą? Oczekuje od Ciebie jakiejś nowej notki, chociażby wpisu że żyjesz :D

    OdpowiedzUsuń
  14. mi sie udało za dokładnie 11 podejściem do Rossmanna wreszcie upolować bronzer XD
    a ten czerwony smakołyk jest mi zbędny nie przepadam za malowaniem ust czymś innym niż szminka / pomadka

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. daje efekt dosc naturalny tylko lekko czerwieni usta... to zdecydowanie nie moje kolory ale jakby byly te cudenka w kolorze jasniutkiego rozu albo nude to jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam go jeszcze i go nie znam.
    U ciebie na ustach wygląda bardzo ładnie troszeczkę może za czerwony,jak dla mnie, ja wolę bardziej naturalne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz bardzo kształtne i ładne usta:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słodka babeczka ode mnie: http://malowanalala88.blogspot.com/2012/09/so-sweet-wpis-jesienny_24.html

    OdpowiedzUsuń
  19. raczej nie maluję ust, ale takim kolorem bym nie pogardziła! piękny:D

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze wiedzieć, na razie w swoich zasobach mam lip tinty z Oriflame'u i z firmy Bell:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale niesamowity pomysł na bloga miałaś! :-D
    Masz fantazję!

    Te pierwsze zdjęcia niektóre rzeczywiście nieco "sekcyjnie" się kojarzyć mogą...

    Fajnie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  22. Niech taneczny, lekki krok, będzie z Tobą cały rok, niech prowadzi Cię bez stresu, od sukcesu do sukcesu! Szczęśliwego Nowego Roku! ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. No i zanosi się na to, że Prosektorium wylądowało w prosektorium... A bardzo szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  24. przepięknie wygląda na Twoich ustach! ja jutro wstawię swoją dzisiejszą zdobycz :) jak chcesz to wpadaj :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny muszę zobaczyć go w sklepie :P

    P.S zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny kolor. Chyba sama sobie też taki kupię ;)

    zapraszam do mnie
    http://agnieszka-gajewska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  28. I discovered your blog site on google and check a few of your early posts and my seotons. Continue to keep up the very good operate. I just additional up your RSS feed to my MSN News Reader. Seeking forward to reading more from you later on!
    jeux de flash

    OdpowiedzUsuń
  29. Rewelacyjny efekt! :) tylko bardzo nie lubię jak kolor nierównomiernie schodzi z ust, to niestety spora wada jak dla mnie :(
    Masz bardzo ciekawy styl, będziemy tu często zaglądać :))

    Z przyjemnością obserwujemy i zapraszamy do nas 5waystobepretty.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Najważniejsze, że jesteś zadowolona z zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Urzekła mnie nazwa Twojego bloga :D
    A błyszczyk super kolorek

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapewniamy medycynie do leczenia różnego rodzaju problemów zdrowotnych, poprzez zastosowanie leku, który jest już zapewnione ziarno można leczyć chorobę całkowicie.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń